Jestem niesamowicie wzruszona ...wczoraj(tzn.w nocy z 31.01/) na czacie rozmawaiałam (klikałam) z Adamem Grzesiakiem ...ale to co mówił(klikał)...było tak niewiarygodne w tym momencie, że troszkę podeszłam do tego z przymrużeniem oka. A jednak..to prawda ...cała prawda !Jestem tak wzruszona i poruszona ,że nie wiem co napisać.Z Tadkiem Gogoszem, Andrzejem Kunze i Andrzejem Ibek ...chodziłam do słynnej "11"..pod rządami Józefa Buzały...chłopcy chodzili o dwie klasy wyżej.Zapamiętałam jeszcze Jurka Ochońskiego ( bal sylwestrowy w 1963/64...chyba)..w kuluarach Teatru Ludowego...gdzie bawiliśmy się...przy Ich muzyce, na pianinie..grał wtedy jeśli dobrze pamiętam ..Adam Komenda.Do Violinki lub jak to woli do Jedynki goniło się trzy razy w tygodniu ....a miałam blisko bo mieszkałam na Willowym.Serce bije mi tak mocno ,że już nic nie napiszę ....ale wracać będę tu codziennie. Dziękuję....Elżbieta (w gimplu mówili na mnie "Ciechuś")- jeśli ktoś mnie pamięta..z tamtych lat...niech n
— Elżbieta